Jakość i wartość magnesu nie jest, paradoksalnie, prosta do ustalenia. Każdy kolekcjoner musi przyjąć jakieś kryteria, jednak koniec końców decyzja zawsze podejmowana jest arbitralnie. Przy kwalifikowaniu magnesu należy wziąć pod uwagę przede wszystkim
Nie należy w ocenie magnesu zapominać również o wartości sentymentalnej, jaką cechuje się dany okaz. Rzadki zbrodniarz wojenny wytargowany od Slobodana w Belgradzie, czy tropiony całymi dniami magnes z homo-kotkami i termometrem może nierzadko mieć większą wartość dla zbieracza niż fatalnie wykonany gipsowy tryptyk przedstawiający gorszące sceny.
Magnesy z mojej kolekcji zostały podzielone na kilka stopni jakości
Najlepsze z najlepszych. Odpowiedniki Stevena Seagala wśród magnesów na lodówkę, ich wykonanie, jakość, wartość estetyczna i pomysłowość twórców zasługują na szczególne uznanie
Ich jakoś jest wprost proporcjonalna do nadmiernej liczby chromosomów osób, które przedstawiają lub osób które je projektowały. Niespotykane materiały, dziwne czcionki, animalistyczne motywy
Dalej całkiem zajebiste. Nikt normalny, kto nie przebywa w ciągu alkoholowym 321 dni w roku by ich na lodówce nie przywiesił
Jak nie można kupić porządnego, chujowego magnesu to bierze się zwykły. Plus, te najczęściej przywożą zza granicy kobiety, które nie do końca rozumieją tę grę
Te kupuje się na wyraźną prośbę partnerki/partnera, żeby jak przyjdą goście było co pokazać